Drodzy Rycerze Niepokalanej i Obrońcy życia!
Krucjata za życiem, organizowana przez Rycerstwo Niepokalanej z zielonogórskiej Parafii św. Jadwigi Śląskiej i naszą wspólnotę sióstr MI, odbywa się dwukrotnie w ciągu roku: w Wielkim Poście i w Adwencie. Oczywiście do modlitwy w intencji obrony życia zachęcamy każdego innego dnia, dlatego na niniejszej stronie można znaleźć nie tylko podstawowe informacje o krucjacie czy zaproszenia na każdą kolejną edycję, ale też refleksje z okazji innych wydarzeń, ważnych dla rycerzy Niepokalanej i obrońców życia.
Spis treści:
1. Refleksja na dziś lub przed kolejną edycją
2. Jak włączyć się w krucjatę
3. Historia naszej krucjaty
1. Refleksja na dziś…
Koniec lipca 2026… Zbliża się kolejna, już 85. rocznica heroicznego gestu św. Maksymiliana Marii Kolbego – gestu oddania swego życia za nieznanego mu ojca rodziny na placu apelowym w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz. My, rycerze, podkreślamy to wydarzenie uczestnicząc w Dniu Modlitw MI w Niepokalanowie w ostatnią sobotę lipca – w tym roku 25 lipca. Tamten dzień 1941 roku był początkiem długiego bolesnego umierania w bunkrze głodowym. Czy kolejne dni aż do 14 sierpnia, kiedy o. Kolbe odchodził do domu Ojca, nie powinny być dla nas także czasem głębszej refleksji nad jego życiem i śmiercią, a jednocześnie modlitwy w obronie życia i rodziny, skoro oddając życie za ojca rodziny ratował też całą rodzinę, matkę i dzieci? Mogłaby to być taka dodatkowa „indywidualna edycja” naszej krucjaty za życie…
Auschwitz, obóz zagłady, koniec lipca 1941. Apel po ucieczce więźnia… wybiórka więźniów do bunkra głodowego…
Piosenka Życie za życie autorstwa o. Piotra Szczepańskiego oddaje dramat tamtej chwili:
„Długie zmęczone szeregi pasiaków, długie godziny wystane na placu…
Tam ból i lęk i trwoga, płacz i szept do Boga
Tam w ciszy serca wołanie: od złego wybaw nas Panie
Zbrodniczy palec na śmierć skazuje, numer wskazany na listę wpisuje
Tam ból i lęk i trwoga …
Do stóp nieludzkich żebrząc upada numer, któremu pisana zagłada
I chociaż prosi jak umie najbardziej poddać się musi okrutnej pogardzie.
Tam ból i lęk i trwoga …
W nieludzkim świecie człowiek podchodzi, o coś poprosił, na coś się zgodził
Za numer, numer musi być – matematyka ilości – On ocalił brata równaniem miłości
Gdzie ból i lęk i trwoga …”
Co działo się w sercu o. Maksymiliana? A może było tak:
„Modli się w ciszy serce oddane, pyta o wolę Niepokalanej
chce oddać życie, choć twórcze było, lecz także tutaj twórcza jest miłość…
Gdzie ból i lęk i trwoga …”
Dla Szaleńca Niepokalanej tylko miłość była siłą twórczą, także w obozie, na placu i w bunkrze głodowym. Okazywał ją swoim towarzyszom ostatniej drogi – dni odosobnienia i głodu, jakże różnym osobom, oraz oprawcom aż do chwili podania śmiertelnego zastrzyku i… odniósł „Triumf serca” (film o św. Maksymilianie z 2025 r.). Tak, jego ostatnim mieszkaniem była więzienna cela, ostatnią ofiarą – cierpliwa posługa kapłańska i gorąca modlitwa, ostatnią decyzją – heroiczne przebaczenie oprawcom i ostatnim szeptem – refren: „wkrótce już ujrzę Ją…”
Jego postawa całego życia, ale szczególnie ostatnich dni w obozie i w bunkrze głodowym wskazuje nam sposób naszej „walki” o życie: przez gorącą wytrwałą modlitwę, przez prostą pomoc i posługę miłości bliźniego, przez przebaczenie natychmiastowe i z całego serca wszystkim, zwłaszcza tym, którzy podnoszą ręce na życie niewinnych, bo… „Tylko Miłość jest twórcza”… Gest o. Maksymiliana, pierwszego w Kościele męczennika miłości, jest najwyższym aktem naśladowania swego Mistrza, który „nie umarł, ale oddał życie” (Jan Paweł II) za brata. Jak powie Pan Jezus: „Nie ma większej miłości…” (por. J 15,13). Nieuzbrojony ale też rozbrajający świadek miłości i pokoju, które pochodzą od Chrystusa… (jak św. Franciszek wg Leona XIV – w modlitwie na 800. rocznicę śmierci Świętego z Asyżu). A owoce życia Szaleńca Niepokalanej są liczne aż do dziś po całym świecie. Pierwszym z nich była wielka przemiana w więźniach, którzy odzyskali poczucie, że są ludźmi nie numerami, że nawet w takim „piekle na ziemi” można pozostać człowiekiem, że dobry Bóg jest także tu, wie wszystko i kocha… Można powiedzieć, że o. Maksymilian wygrał II wojnę światową i aż do dziś jest dla wielu po całym świecie inspiracją i wzorem miłości największej… Także dla obrońców życia…
Pomyślmy, co czyniłby o. Maksymilian dziś… Wskazywałby na zło aborcji, ale nie oskarżał nikogo, bronił rodziny i promował dzieła służące ochronie życia i rodziny, zachęcał do modlitwy i oddania się Niepokalanej, a zwłaszcza do naśladowania Jej postaw i cnót…
A co czyniłaby Niepokalana… Przyjmowałaby dar życia mimo różnych zagrożeń jak w zwiastowaniu, zawierzałaby sprawy trudne Bogu jak przekazanie Józefowi Bożego planu wcielenia Syna i zbawienia ludzi, służyłaby i wspierała matki w trudnym położeniu jak krewną Elżbietę, troszczyłaby się o jak najlepsze warunki dla narodzin i rozwoju dzieci pomimo odrzucenia przez najbliższych jak w Betlejem przez krewnych Józefa, chroniłaby życie przed wrogami życia jak przed Herodem, nie walcząc z nim wprost lecz raczej uciekając przed nim, ofiarowałaby siebie przyjmując cierpienie, by ocalić życie jak podczas ofiarowania, szukałaby zagubionych i uczyłaby modlitwy i ufności w Bogu, modliłaby się i wstawiała u Syna za wszystkie dzieci, matki, ojców i rodziny, przeżywające trudności…
I jeszcze jedno skojarzenie związane z amerykańską krucjatą 40 day’s for life… Uderzający jest sposób odnoszenia się obrońców życia, modlących się przed klinikami, do osób pracujących w tych klinikach… W filmie pt. Nieplanowane, opartym na faktach, główna bohaterka, aktywistka aborcyjna a potem dyrektorka kliniki aborcyjnej nawróciła się dzięki temu, że doświadczyła, mimo swej działalności, miłości i cierpliwości od najbliższych: męża i rodziców, oraz szacunku i łagodności od modlących się przed jej kliniką…
Módlmy się zatem gorąco i wytrwale i odnośmy się do wszystkich z łagodnością i gotowością do przebaczenia i pomocy. Rozglądajmy się uważnie dokoła, a z pewnością dostrzeżemy w naszym otoczeniu osoby i sytuacje, zagrożenia dla życia lub rodziny, które czekają na naszą modlitwę, obecność i pomoc – po prostu na miłość…
2. Jak włączyć się w krucjatę
Okres trwania krucjaty został podzielony na półgodzinne odcinki czasowe. Aby wziąć udział w akcji, wystarczy wybrać w tym okresie 1/2 godziny (zachęcamy, aby wybrać przynajmniej ½ godziny dziennie) i poświęcić na dowolną modlitwę (różaniec, adorację Najświętszego Sakramentu, czytanie Pisma św. lub inną) w intencji obrony życia oraz zapisać wcześniej ten fakt w formularzu dostępnym pod konkretnym adresem, podawanym do wiadomości zainteresowanych przed każdą edycją krucjaty.
3. Historia naszej krucjaty
Nasze Krucjaty Adwent dla życia i 40 dni dla życia są wzorowane na amerykańskiej kampanii 40 Days For Life, która została zapoczątkowana w 2004 r. Jej celem jest położenie kresu aborcji przez post i modlitwę, działania społeczne i pokojowe. Polega na ciągłej modlitwie w obronie życia poczętego w okresie trwania krucjaty.
Początkowo uczestnicy kampanii w USA modlili się przed klinikami aborcyjnymi. Z czasem w akcję zaczęli się włączać także inni, m.in. więźniowie zakładów karnych. W Ameryce kampania przyniosła już konkretne owoce: dziesiątki tysięcy uratowanych dzieci, setki zamkniętych klinik, setki osób, które zrezygnowały z pracy w tego typu klinikach (aktualne dane na stronie: https://www.40daysforlife.com/en/). Dziś krucjata organizowana jest w kilkudziesięciu krajach świata, a w naszej Ojczyźnie od 2010 r., obecnie przez różne wspólnoty w kilku miastach Polski.
W USA kampania organizowana jest dwukrotnie w ciągu roku: w Wielkim Poście i w jesieni. W naszej Ojczyźnie przyjęło się organizowanie krucjaty w Wielkim Poście, lecz nasza wspólnota rycerzy Niepokalanej w Zielonej Górze i sióstr MI postanowiła przeżywać ją również w Adwencie, bo to jest czas szczególny – czas oczekiwania wraz z Matką Najświętszą i wspólnotą Kościoła na narodziny Bożego Syna.
Naszym pierwszym celem w tej krucjacie jest prośba o powstrzymanie aborcji i innych zamachów na życie dzieci poczętych, a także o nawrócenie i doświadczenie Bożej miłości oraz pokorne przyjęcie daru życia dla wszystkich, od których zależy los tych najmniejszych i najniewinniejszych. Będziemy także dziękować za każde ocalone dzieciątko i każde uratowane sumienie matki, ojca, lekarza, polityka. Jednak ponieważ z roku na rok notujemy coraz bardziej dramatyczny spadek urodzeń, błagamy o łaskę otwartości całego naszego narodu na dar życia, o wylanie Ducha miłości na wszystkich Polaków, zwłaszcza na młodych, o odwagę budowania rodzin na fundamencie sakramentalnego małżeństwa i otwartość na dar nowego życia, o poświęcenie się wszystkich na wszelkie sposoby służbie życiu. A może po prostu: o odpowiedzialne rodzicielstwo dla małżonków i wszystkich Polaków.
Promotorzy krucjaty w Polsce piszą: „Wierzymy w to, że Polska może stać się krajem, gdzie aborcja nie będzie dokonywana nie ze względu na jej zakaz, ale dlatego, że każdy człowiek będzie chciany, a wartość każdego życia oraz waga daru, jakim jest rodzicielstwo zostanie powszechnie doceniona i zaakceptowana”. Dlatego intencje akcji są bardzo szerokie: od nawrócenia zwolenników aborcji i zmiany prawa dot. ochrony życia, przez uzdrowienie każdej rodziny, matek i ojców z „piętna aborcji”, czyli syndromu poaborcyjnego, aż do wzbudzenia w sercach Polaków zdecydowanej, wspaniałomyślnej postawy obrony i służby życiu oraz otwartości na dar życia i odpowiedzialnego rodzicielstwa dla młodych Polaków, potencjalnych rodziców.
Nasz założyciel św. Maksymilian Maria Kolbe, męczennik miłości, w samym sercu straszliwej wojny – w obozie koncentracyjnym, oddał życie za ojca rodziny, a zatem także za jego dzieci. Św. Matka Teresa z Kalkuty, która też była rycerką Niepokalanej i broniła życia, mówiła, że to, co najbardziej zagraża pokojowi na świecie to aborcja. Dlatego obrona życia powinna być najważniejszą intencją naszej modlitwy i pokuty. Twórcy krucjaty 40 day’s for life zebrali świadectwa o jej owocach w książce pt. „Początek końca aborcji”. Ten tytuł nie tylko mówi o skuteczności krucjaty, ale jest też jej intencją i zachętą dla wszystkich uczestników akcji i wszystkich miłujących życie. Niech ten „koniec aborcji” będzie życzeniem dla świata i naszej Ojczyzny oraz nagrodą dla wszystkich obrońców życia, a Dobry Bóg, Dawca i Miłośnik życia niech nam wszystkim przez Niepokalaną błogosławi i obdarza pokojem, jakiego świat dać nie może…