Krucjata za życiem

Drodzy Rycerze Niepokalanej i Obrońcy życia!

Krucjata za życiem, organizowana przez Rycerstwo Niepokalanej z zielonogórskiej Parafii św. Jadwigi Śląskiej i naszą wspólnotę sióstr MI, odbywa się dwukrotnie w ciągu roku: w Wielkim Poście i w Adwencie. Oczywiście do modlitwy w intencji obrony życia zachęcamy każdego innego dnia, dlatego na niniejszej stronie można znaleźć nie tylko podstawowe informacje o krucjacie czy zaproszenia na każdą kolejną edycję, ale też refleksje z okazji innych wydarzeń, ważnych dla rycerzy Niepokalanej i obrońców życia.

Spis treści:

1. Refleksja na dziś lub przed kolejną edycją

2. Jak włączyć się w krucjatę

3. Historia naszej krucjaty

1. Refleksja na urodziny Matki Bożej 2026

Za nami wakacje z dniem modlitw MI w Niepokalanowie i uroczystościami ku czci Najświętszej Maryi Panny i św. Maksymiliana Marii Kolbego… Jak przeżyliśmy ten czas odpoczynku, ale też świętowania i refleksji nad naszym życiem osobistym, rodzinnym i narodowym? Warto podsumować ten czas i powrócić do najważniejszych natchnień, które wyznaczą nam ścieżki na nowy rok pracy i nauki oraz wzrostu duchowego ku pełni doskonałości chrześcijańskiej…

Gościem specjalnym tegorocznego dnia modlitw MI był Dyrektor Centrum Życia i Rodziny i działu Kampanii Społecznych, Wiceprezes Zarządu Instytutu Ordo Iuris, Marcin Perłowski, którego konferencja przyniosła nam konkretne informacje o obecnej sytuacji rodziny i ochrony życia w naszej Ojczyźnie. Podkreślił, że mimo konstytucyjnej ochrony życia nienarodzonych w Polsce, wytyczne rządzących doprowadziły do sytuacji, że faktycznie mamy do czynienia z legalizacją aborcji aż do samego momentu porodu. Gość dnia modlitw MI zachęcał do aktywnego udziału w akcjach Centrum, zwłaszcza w popieraniu inicjatyw pro-life i w modlitwie, zawsze naśladując Najświętszą Maryję Pannę w Jej otwartości i służbie życiu… (konferencja jest dostępna w Internecie).

Doczekaliśmy czasów, jak stwierdził prelegent, że są miejsca w naszym kraju, gdzie oficjalnie zabija się nienarodzonych, i pod tymi placówkami organizowane są modlitwy… I tu pojawia się refleksja i pytanie, aktualne dla nas, uczestników krucjaty: jak mamy naśladować Niepokalaną w czasie udziału w publicznych akcjach modlitewnych? Akcja 40 day’s for life, która powstała w Stanach Zjednoczonych, polegała na modlitwie pod klinikami aborcyjnymi i prowadzeniu pełnych szacunku i troski rozmów z osobami, które tam się pojawiały, czy po to, by dokonać aborcji na własnym dziecku, czy po to, by zabijać dzieci jako pracownicy tych klinik. W bezpośrednim kontakcie z tymi osobami, które bezpośrednio uczestniczą w zabijaniu dzieci, obrońcy życia nigdy nie okazywali agresji ani krytyki, nawet werbalnej, ale wprost przeciwnie. Myślę, że warto zapoznać się i przejąć do praktyki podejmowanych przez nas działań na rzecz obrony życia i rodziny zasady, jakie przyświecają wolontariuszom amerykańskiej krucjaty (są one zawarte w tzw. Deklaracji Pokoju). Oto kilka z nich:

  • będę dążyć do rozwiązań wyłącznie pokojowych i zgodnych z prawem w obliczu przemocy, jaką jest aborcja
  • będę okazywać współczucie i odzwierciedlać miłość Chrystusa wobec wszystkich pracowników, wolontariuszy i klientów Planned Parenthood [nazwa organizacji zakładającej kliniki aborcyjne nie tylko w USA]
  • nie będę grozić pracownikom, wolontariuszom ani klientom Planned Parenthood, nie będę naruszać ich nietykalności cielesnej ani dopuszczać się wobec nich zniewag słownych.

    Te wybrane zasady z deklaracji pokoju pokazują jedyną skuteczną drogę do przemiany serc tych, którzy dziś pozbawiają życia niewinnych (tak się stało m.in. z bohaterką filmu Nieplanowane, nawróconą dyrektorką kliniki aborcyjnej, a z drugiej strony przykładem postawy obrony życia wg tych zasad jest Mary Wagner z Kanady). Przeciwnie, nawet tylko słowne ataki, krytyka i ujawnianie nazwisk tych osób, mogą przynieść jedynie odwrotny skutek, co widzimy także obecnie w naszym kraju. Publiczne potępianie konkretnych osób nie przynosi ich nawrócenia, ale wzmacnia ich obronę, a nawet promocję przez środowiska aborcyjne. Dlatego my patrzmy na Niepokalaną, która niewiele mówiąc, mocno przemawia do nas swoim życiem i postawą wobec daru życia… W zwiastowaniu otworzyła się na dar życia z uległością i zaufaniem Bogu, a ponadto przyjęła zaproszenie, by odwiedzić brzemienną Elżbietę, by jej pomóc, podtrzymać na duchu, umocnić w trudzie macierzyństwa. Niczego nie tłumaczyła Zachariaszowi (który okazał niewiarę wobec daru życia) ani Józefowi, zostawiając Panu sprawę przemiany ich serc. Przyjęła brak miejsca w gospodzie i w domu krewnych Józefa oraz ubóstwo stajni. Chroniła życie Syna przez Herodem i jego siepaczami, uciekając na obczyznę. Przyjęła milczenie Boga przez 30 lat, podejmując trud opieki i wychowania Syna. Pomagała nowożeńcom z Kany, wstawiając się u Syna i polecając domownikom tylko i aż tyle: czynić wszystko, co On powie. Nade wszystko przyjęła mękę Syna, nie oskarżając nikogo, lecz modląc się w sercu za oprawców… To są te pokojowe rozwiązania: modlitwa, okazywanie współczucia i miłości Chrystusa…

    W dniu urodzin Najświętszej Maryi Panny, naszej Mamusi, składając Jej życzenia i ponawiając swoje oddanie się Jej jako narzędzia w Jej rękach, warto jeszcze poszukać postaw pro-life w dzisiejszej liturgii Słowa. Słuchamy rodowodu Jezusa Chrystusa, w którym są grzesznicy, którzy się nawrócili, i święci, którzy popadali w grzechy, np. Dawid. Są tu też kobiety, które po presją dominacji mężczyzn i trudnych okoliczności ulegały złu np. cudzołóstwa, choć u niektórych z nich te czyny wynikały z pragnienia posiadania potomstwa. Tak było we wstrząsającej historii Tamar, w finale której Juda przyznaje, że Tamar jest sprawiedliwsza od niego samego, głowy rodu (p. Rdz 38). W rodowodzie Chrystusa jest miejsce także dla nas, bo my, jako dzieci Kościoła, żyjący w czasach popaschalnych, jesteśmy także z rodu Chrystusa. Na końcu tego rodowodu jesteśmy zatem my, a także nasi zagubieni dziś bracia i siostry, uwikłani w grzech dzieciobójstwa i popieranie aborcji. A w Ewangelii św. Mateusza rodowód zamykają Maryja i Józef, najpiękniejsi obrońcy życia. Józef jako człowiek sprawiedliwy, nie chciał narazić Maryi na zniesławienie, dlatego chciał Ją oddalić i wziąć odpowiedzialność na siebie, a potem z radością przyjął swoją Małżonkę i Jej Dziecię i poświęcił Im całe swoje życie. Niech taka właśnie sprawiedliwość nam przyświeca w naszych działaniach na rzecz obrony życia i rodziny…

Nade wszystko Matka Boża daje nam przykład modlitwy i zawierzenia Bogu tych najtrudniejszych spraw, w tym obrony życia niewinnych. Dlatego ten, kto się modli z wiarą i miłością i potrafi ofiarować Bogu swoje cierpienia za tych, za których się modli, ten się nie myli nigdy i może najwięcej uzyskać dla polecanych w modlitwie. I dlatego krucjata, nawet ta nie pod placówkami, gdzie dokonuje się aborcji, ale w zaciszu swego domu czy kaplicy, jest najlepszym środkiem do osiągnięcia naszego i, jak ufamy, Bożego celu, czyli końca aborcji na świecie. I dlatego w oczekiwaniu na kolejną edycję krucjaty – w Adwencie 2026, każdego dnia bądźmy „za życiem” i polecajmy już teraz naszą akcję Dobremu Bogu, naszemu najczulszemu Ojcu, przez Niepokalaną i św. Maksymiliana…





Refleksja na wakacje 2026…

Koniec lipca 2026… Zbliża się kolejna, już 85. rocznica heroicznego gestu św. Maksymiliana Marii Kolbego – gestu oddania swego życia za nieznanego mu ojca rodziny na placu apelowym w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz. My, rycerze, podkreślamy to wydarzenie uczestnicząc w Dniu Modlitw MI w Niepokalanowie w ostatnią sobotę lipca – w tym roku 25 lipca. Tamten dzień 1941 roku był początkiem długiego bolesnego umierania w bunkrze głodowym. Czy kolejne dni aż do 14 sierpnia, kiedy o. Kolbe odchodził do domu Ojca, nie powinny być dla nas także czasem głębszej refleksji nad jego życiem i śmiercią, a jednocześnie modlitwy w obronie życia i rodziny, skoro oddając życie za ojca rodziny ratował też całą rodzinę, matkę i dzieci? Mogłaby to być taka dodatkowa „indywidualna edycja” naszej krucjaty za życie…

Auschwitz, obóz zagłady, koniec lipca 1941. Apel po ucieczce więźnia… wybiórka więźniów do bunkra głodowego…

Piosenka Życie za życie autorstwa o. Piotra Szczepańskiego oddaje dramat tamtej chwili:

„Długie zmęczone szeregi pasiaków, długie godziny wystane na placu…
Tam ból i lęk i trwoga, płacz i szept do Boga
Tam w ciszy serca wołanie: od złego wybaw nas Panie

Zbrodniczy palec na śmierć skazuje, numer wskazany na listę wpisuje
Tam ból i lęk i trwoga …

Do stóp nieludzkich żebrząc upada numer, któremu pisana zagłada
I chociaż prosi jak umie najbardziej poddać się musi okrutnej pogardzie.
Tam ból i lęk i trwoga …

W nieludzkim świecie człowiek podchodzi, o coś poprosił, na coś się zgodził
Za numer, numer musi być – matematyka ilości – On ocalił brata równaniem miłości
Gdzie ból i lęk i trwoga …”

Co działo się w sercu o. Maksymiliana? A może było tak:

„Modli się w ciszy serce oddane, pyta o wolę Niepokalanej
chce oddać życie, choć twórcze było, lecz także tutaj twórcza jest
miłość…
Gdzie ból i lęk i trwoga …”

Dla Szaleńca Niepokalanej tylko miłość była siłą twórczą, także w obozie, na placu i w bunkrze głodowym. Okazywał ją swoim towarzyszom ostatniej drogi – dni odosobnienia i głodu, jakże różnym osobom, oraz oprawcom aż do chwili podania śmiertelnego zastrzyku i… odniósł „Triumf serca” (film o św. Maksymilianie z 2025 r.). Tak, jego ostatnim mieszkaniem była więzienna cela, ostatnią ofiarą – cierpliwa posługa kapłańska i gorąca modlitwa, ostatnią decyzją – heroiczne przebaczenie oprawcom i ostatnim szeptem – refren: „wkrótce już ujrzę Ją…”

Jego postawa całego życia, ale szczególnie ostatnich dni w obozie i w bunkrze głodowym wskazuje nam sposób naszej „walki” o życie: przez gorącą wytrwałą modlitwę, przez prostą pomoc i posługę miłości bliźniego, przez przebaczenie natychmiastowe i z całego serca wszystkim, zwłaszcza tym, którzy podnoszą ręce na życie niewinnych, bo… „Tylko Miłość jest twórcza”… Gest o. Maksymiliana, pierwszego w Kościele męczennika miłości, jest najwyższym aktem naśladowania swego Mistrza, który „nie umarł, ale oddał życie” (Jan Paweł II) za brata. Jak powie Pan Jezus: „Nie ma większej miłości…” (por. J 15,13). Nieuzbrojony ale też rozbrajający świadek miłości i pokoju, które pochodzą od Chrystusa… (jak św. Franciszek wg Leona XIV – w modlitwie na 800. rocznicę śmierci Świętego z Asyżu). A owoce życia Szaleńca Niepokalanej są liczne aż do dziś po całym świecie. Pierwszym z nich była wielka przemiana w więźniach, którzy odzyskali poczucie, że są ludźmi nie numerami, że nawet w takim „piekle na ziemi” można pozostać człowiekiem, że dobry Bóg jest także tu, wie wszystko i kocha… Można powiedzieć, że o. Maksymilian wygrał II wojnę światową i aż do dziś jest dla wielu po całym świecie inspiracją i wzorem miłości największej… Także dla obrońców życia…

Pomyślmy, co czyniłby o. Maksymilian dziś… Wskazywałby na zło aborcji, ale nie oskarżał nikogo, bronił rodziny i promował dzieła służące ochronie życia i rodziny, zachęcał do modlitwy i oddania się Niepokalanej, a zwłaszcza do naśladowania Jej postaw i cnót…

A co czyniłaby Niepokalana… Przyjmowałaby dar życia mimo różnych zagrożeń jak w zwiastowaniu, zawierzałaby sprawy trudne Bogu jak przekazanie Józefowi Bożego planu wcielenia Syna i zbawienia ludzi, służyłaby i wspierała matki w trudnym położeniu jak krewną Elżbietę, troszczyłaby się o jak najlepsze warunki dla narodzin i rozwoju dzieci pomimo odrzucenia przez najbliższych jak w Betlejem przez krewnych Józefa, chroniłaby życie przed wrogami życia jak przed Herodem, nie walcząc z nim wprost lecz raczej uciekając przed nim, ofiarowałaby siebie przyjmując cierpienie, by ocalić życie jak podczas ofiarowania, szukałaby zagubionych i uczyłaby modlitwy i ufności w Bogu, modliłaby się i wstawiała u Syna za wszystkie dzieci, matki, ojców i rodziny, przeżywające trudności…

I jeszcze jedno skojarzenie związane z amerykańską krucjatą 40 day’s for life… Uderzający jest sposób odnoszenia się obrońców życia, modlących się przed klinikami, do osób pracujących w tych klinikach… W filmie pt. Nieplanowane, opartym na faktach, główna bohaterka, aktywistka aborcyjna a potem dyrektorka kliniki aborcyjnej nawróciła się dzięki temu, że doświadczyła, mimo swej działalności, miłości i cierpliwości od najbliższych: męża i rodziców, oraz szacunku i łagodności od modlących się przed jej kliniką…

Módlmy się zatem gorąco i wytrwale i odnośmy się do wszystkich z łagodnością i gotowością do przebaczenia i pomocy. Rozglądajmy się uważnie dokoła, a z pewnością dostrzeżemy w naszym otoczeniu osoby i sytuacje, zagrożenia dla życia lub rodziny, które czekają na naszą modlitwę, obecność i pomoc – po prostu na miłość…

2. Jak włączyć się w krucjatę

Okres trwania krucjaty został podzielony na półgodzinne odcinki czasowe. Aby wziąć udział w akcji, wystarczy wybrać w tym okresie 1/2 godziny (zachęcamy, aby wybrać przynajmniej ½ godziny dziennie) i poświęcić na dowolną modlitwę (różaniec, adorację Najświętszego Sakramentu, czytanie Pisma św. lub inną) w intencji obrony życia oraz zapisać wcześniej ten fakt w formularzu dostępnym pod konkretnym adresem, podawanym do wiadomości zainteresowanych przed każdą edycją krucjaty.

3. Historia naszej krucjaty

Nasze Krucjaty Adwent dla życia i 40 dni dla życia są wzorowane na amerykańskiej kampanii 40 Days For Life, która została zapoczątkowana w 2004 r. Jej celem jest położenie kresu aborcji przez post i modlitwę, działania społeczne i pokojowe. Polega na ciągłej modlitwie w obronie życia poczętego w okresie trwania krucjaty.

Początkowo uczestnicy kampanii w USA modlili się przed klinikami aborcyjnymi. Z czasem w akcję zaczęli się włączać także inni, m.in. więźniowie zakładów karnych. W Ameryce kampania przyniosła już konkretne owoce: dziesiątki tysięcy uratowanych dzieci, setki zamkniętych klinik, setki osób, które zrezygnowały z pracy w tego typu klinikach (aktualne dane na stronie: https://www.40daysforlife.com/en/). Dziś krucjata organizowana jest w kilkudziesięciu krajach świata, a w naszej Ojczyźnie od 2010 r., obecnie przez różne wspólnoty w kilku miastach Polski.

W USA kampania organizowana jest dwukrotnie w ciągu roku: w Wielkim Poście i w jesieni. W naszej Ojczyźnie przyjęło się organizowanie krucjaty w Wielkim Poście, lecz nasza wspólnota rycerzy Niepokalanej w Zielonej Górze i sióstr MI postanowiła przeżywać ją również w Adwencie, bo to jest czas szczególny – czas oczekiwania wraz z Matką Najświętszą i wspólnotą Kościoła na narodziny Bożego Syna.

Naszym pierwszym celem w tej krucjacie jest prośba o powstrzymanie aborcji i innych zamachów na życie dzieci poczętych, a także o nawrócenie i doświadczenie Bożej miłości oraz pokorne przyjęcie daru życia dla wszystkich, od których zależy los tych najmniejszych i najniewinniejszych. Będziemy także dziękować za każde ocalone dzieciątko i każde uratowane sumienie matki, ojca, lekarza, polityka. Jednak ponieważ z roku na rok notujemy coraz bardziej dramatyczny spadek urodzeń, błagamy o łaskę otwartości całego naszego narodu na dar życia, o wylanie Ducha miłości na wszystkich Polaków, zwłaszcza na młodych, o odwagę budowania rodzin na fundamencie sakramentalnego małżeństwa i otwartość na dar nowego życia, o poświęcenie się wszystkich na wszelkie sposoby służbie życiu. A może po prostu: o odpowiedzialne rodzicielstwo dla małżonków i wszystkich Polaków.

Promotorzy krucjaty w Polsce piszą: „Wierzymy w to, że Polska może stać się krajem, gdzie aborcja nie będzie dokonywana nie ze względu na jej zakaz, ale dlatego, że każdy człowiek będzie chciany, a wartość każdego życia oraz waga daru, jakim jest rodzicielstwo zostanie powszechnie doceniona i zaakceptowana”. Dlatego intencje akcji są bardzo szerokie: od nawrócenia zwolenników aborcji i zmiany prawa dot. ochrony życia, przez uzdrowienie każdej rodziny, matek i ojców z „piętna aborcji”, czyli syndromu poaborcyjnego, aż do wzbudzenia w sercach Polaków zdecydowanej, wspaniałomyślnej postawy obrony i służby życiu oraz otwartości na dar życia i odpowiedzialnego rodzicielstwa dla młodych Polaków, potencjalnych rodziców.

Nasz założyciel św. Maksymilian Maria Kolbe, męczennik miłości, w samym sercu straszliwej wojny – w obozie koncentracyjnym, oddał życie za ojca rodziny, a zatem także za jego dzieci. Św. Matka Teresa z Kalkuty, która też była rycerką Niepokalanej i broniła życia, mówiła, że to, co najbardziej zagraża pokojowi na świecie to aborcja. Dlatego obrona życia powinna być najważniejszą intencją naszej modlitwy i pokuty. Twórcy krucjaty 40 day’s for life zebrali świadectwa o jej owocach w książce pt. „Początek końca aborcji”. Ten tytuł nie tylko mówi o skuteczności krucjaty, ale jest też jej intencją i zachętą dla wszystkich uczestników akcji i wszystkich miłujących życie. Niech ten „koniec aborcji” będzie życzeniem dla świata i naszej Ojczyzny oraz nagrodą dla wszystkich obrońców życia, a Dobry Bóg, Dawca i Miłośnik życia niech nam wszystkim przez Niepokalaną błogosławi i obdarza pokojem, jakiego świat dać nie może…